18-ste urodziny, czyli tydzień po uzyskaniu pełnoletności

Czy urodziny są tylko raz?

Zdecydowanie nie moje! Mimo że urodziny obchodzę 30 października, do tej pory miałam ponad 5 imprez/spotkań urodzinowych, a szykuje się jeszcze ich co najmniej 3. Wszystko z powodu tego, że osobno świętuje z przyjaciółmi, osobno z różnymi częściami rodziny i osobno z jeszcze innymi osobami, które mimo wszystko chciały życzyć mi wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.

18-ste urodziny jako nowa droga życia

Dla wielu osób jest to w pewien sposób tylko „odbębnięnie” pewnego punktu na drodze życia, która praktycznie mało co zmienia. Spora cześć osób ode mnie starszych mówi mi, ze będę jeszcze żałować, że mam już to moje upragnione 18 lat.

Nie dociera do nikogo, że właśnie ten jeden punkt w życiu otworzył mi wiele nowych dróg rozwoju. Mogę już brać udział w konkursach związanych z filmowaniem, ponieważ spełniam już wszystkie kryteria z regulaminu. Mogę swoje pasje zamienić również w sposób zarabiania, ponieważ mam już więcej sposobów monetyzacji.

Czy trudno zrozumieć, że jest to dla mnie ważne? 🙁

Czy 18-ste urodziny to tylko początek nowej nauki i pracy?

Nawet jeśli tak jest to cała ta droga zaczyna się świętowaniem z rodziną i znajomymi 🙂 Na przyjęciach urodzinowych ubrana byłam w czerwoną sukienkę z Reserved, którą wszyscy się zachwycali.

Na nieszczęście nie mam jak zrobić zdjęcia całego mojego stroju, a zwykle selfie nie pokazuje jak pięknie wyglądałam. Cóż, samouwielbienie jest moim zdaniem kluczem do zadowolenia z życia 😀

Na każdym jednym spotkaniu miałam wspaniały tort urodzinowy. Dwa z nich związane były z motywem YouTube, jeden z moją obsesją na punkcie szpilek, a ostatni tort zrobiony z miłością przez mojego chłopaka.

Na całe szczęście nikt się nie denerwował, ze robię zdjęcia swojego własnego tortu. Uważam, ze każdy z nich wyglądał jak dzieło sztuki (albo zrobiony był z jak najlepszą intencją w przypadku tortu od mojego chłopaka 😉 ) i w ten sposób zachowam ich piękno na odrobinę dłużej.

Jak się czuje już jako 18-stolatka?

 

Zmęczona. I szczęśliwa. Jestem już znużona załatwianiem wszystkich formalności, które musiałam w większości załatwić w tym samym tygodniu, co miałam urodziny. Miałam wtedy dość sporo zajęć w szkole i nie po drodze mi było  z bankami oraz urzędami. Czekają mnie jeszcze dodatkowe formalności związane z monetyzacją, ale to dopiero gdy ogarnę zaległości w szkole.

Jestem również zadowolona, ponieważ moje 18-ste urodziny były cudowne. Nie tylko otworzyły mi nowe możliwości, ale i również spędziłam je z osobami, które dla mnie są ważne i dla których ja nie jestem obojętna. Doceniam ilość wysiłku włożoną w to, by jedne z moich najważniejszych urodzin w życiu były nie do zapomnienia.

Nawet moja żartobliwsza część umysłu twierdzi, że to nie tylko przez fotoalbum ze zdjęciami z dzieciństwa. Nie, na pewno nie… 😉

Mam nadzieję, że Wasze 18-ste urodziny były albo dopiero będą tak wspaniałe jak moje. Do następnego postu 🙂

Może Ci się również spodobać: