Światło z lewej strony i prawej, a jeszcze jedno – kołowe –  przede mną. Tak samo jak i kamera i tysiąc różnych innych rzeczy, o których sporo osób nie ma pojęcia. Dzisiaj chcę napisać odrobinę o tym jak to jest być YouTuberką. Tak zza kulis i od serca. Będzie (niestety) trochę narzekania, ale i radości, bo YouTube stał się moją pasją.

Jak to jest być YouTuberką?

Od razu powiedziałabym, że to bardzo fajne uczucie być YouTuberką. Mogę dzielić się moją pasją ze światem i w dodatku obracać się w tych dziedzinach, które są dla mnie ważne. Poznałam tylu ciekawych ludzi i miałam okazję przetestować tyle ciekawych rzeczy, że aż w głowie się to wszystko nie mieści. Czasami niestety jednak na mojej drodze pojawiają się przeszkody, które sprawiają, że nagrywanie nie jest wcale takie łatwe… 🙁

Domownicy i hałasy z otoczenia

Nie chcę na nikogo narzekać, ale zauważyłam, że ilekroć zaczynam nagrywać to domownicy rozmawiają tak jakby głośniej. Na tyle głośniej, że ich WRZASKI słychać w moich filmikach. Często muszę przerywać na ten czas nagrywanie, bo rozmowy o polityce na kanale z językami to niezbyt dobry pomysł 🙂

Dla mnie jest to dość zabawne, bo wiem, że nie jest to robione celowo. Niestety jednak tak wygląda praktycznie każde moje nagrywanie i dlatego też staram się nagrywać, gdy jestem sama w domu bądź też późno w nocy, kiedy to wszyscy ładnie śpią (albo przynajmniej powinni spać).

Jeśli chodzi o hałasy z otoczenia – to wszystko przez to otwarte okno! Nie mogę niestety go zamknąć, ponieważ w moim pokoju jest wtedy ponad 40 stopni, a klimatyzacji brak. To jest ten aspekt, kiedy już naprawdę narzekam (ale spokojnie, za chwilę kończę), bo ani nie mogę się uczyć, ani nagrywać.

Wiadomości od chłopaka i subskrybentów

Uwielbiam wiadomości! I zdjęcia. I powiadomienia. I wszystko, co tylko wiążę się z social media. Oczywiście wszystko to musi mi zawsze przychodzić wtedy, kiedy nagrywam mój ekran telefonu 🙂 Kiedy taka sytuacja się dzieje, powtarzam scenę, ale uśmiecham się pod nosem, bo podobnie jak z „krzykami” domowników zauważyłam, że dzieje się tak o wiele częściej, gdy nagrywam. Jest to po raz kolejny przypadek, ale uroczy – gdy dostanę miły komentarz pod filmikiem, bądź też wiadomość od chłopaka, że mnie kocha od razu robi mi się cieplej na sercu i z radością nagrywam dalej.

Tutaj przykład jak chłopak do mnie napisał w trakcie nagrywania. Ten jeden raz tego nie usunęłam, by mieć dowód 🙂

Zwierzęta

Kiedy piszę ten post, mój pies ma na mnie focha. Dosłownie. Nie chce bym ją tuliła, warczy na mnie i nie reaguje na moje wołanie. Nie jest chora, ani nic, bo na innych domowników reaguje normalnie – tylko mnie ignoruje. Nie zmienia to jednak faktu, że kiedyś wyglądało to wszystko inaczej 🙂 Były sytuacje, kiedy DiDi (mój bolończyk) przeszkadzał mi w nagrywaniu i musiałam ją dopiero wziąć na ręce, by dała spokój na czas nagrywania.

Po raz kolejny taka sytuacja została uwieczniona na filmiku 🙂


Czy to wszystko?

Nie. Zdecydowanie nie. Nie zmienia to jednak faktu, że nie narzekam na żadną z wyżej wymienionych rzeczy (oprócz braku klimatyzacji), ponieważ nie powstrzyma mnie to przez rozwijaniem mojej pasji. Uwielbiam YouTube i to zapoczątkowało moją dalszą miłość do mediów społecznościowych i voilà – idę de marketing wizerunkowy, gdzie w programie mam bardzo dużo o social media.

To byłby więc mój krótki wywód na temat jak to jest być YouTuberką 🙂 Kiedyś wspominałam, ze jestem człowiekiem o wielu pasjach – języki obce, marketing, social media, grafika, gry… Jest tego za dużo by zliczyć! YouTube po prostu pomaga mi połączyć to wszystko. I dlatego kocham tę platformę, mimo że czasami można jej mieć dość.

A Ty za co kochasz YouTube?

Może Ci się również spodobać: