Zawsze mówiłam, że kocham social media. Lubię blogować, vlogować oraz publikować posty w social media. Ostatnio robiłam to jednak trochę rzadziej i z tego powodu mam duże wyrzuty sumienia. Z drugiej strony jednak cały wrzesień był dla mnie miesiącem dość trudnym, a próby naprawienia tego miesiąca były dość czasochłonne. Cóż, jesteście ciekawi co się ze mną działo? Oraz co mi się nie podoba w mojej nauce języków obcych?

Zacznijmy więc wszystko od początku.

Dlaczego nie pisałam na blogu przez miesiąc?

Nie potrafiłam znaleźć motywacji oraz słów, by napisać choć jedno zdanie. Miałam mnóstwo tematów, ale żadnego postu nie udało mi się napisać w całości. Pogubiłam się. Miałam wyrzuty sumienia tylko na początku, bo potem inne problemy bądź też bardziej smutne wydarzenia pojawiły się w moim życiu i po prostu na pewien czas zapomniałam, że czegoś mi brakuje.

Czasami jest tak w naszym życiu, że zapominamy o czymś, co tak bardzo kochaliśmy. Ja tak miałam właśnie we wrześniu. Wszystko inne zaprzątało moją głowę tylko nie blog oraz nauka.

Tutaj doszliśmy właśnie do drugiego punktu, czyli…

Dlaczego nie podoba mi się moja nauka języków obcych?

Chodzi tutaj oczywiście o to, jak wyglądała ona we wrześniu. Mam wrażenie, że jest tego za dużo i że w pewnym momencie zgubiłam sens wszystkiego, co robię. Nauka nie była dla mnie ważna, bo zapomniałam, po co w ogóle się uczę! Zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle mi coś da nauka tylu języków obcych oraz czy ja przypadkiem nie uczę się za wolno.

Zaczęłam konkurować z nie wiadomo kim. Chciałam być najlepsza, ale w pewnym momencie nie dałam sobie już rady i po raz kolejny wysiadło mi zdrowie. To, że mam słabe zdrowie to jedno, ale bardzo często właśnie ta gonitwa za byciem najlepszą odbija się na mnie tak negatywnie. Nie chcę nikogo zawieść, a ostatnio mam wrażenie, że robię to ciągle. W mojej nauce języków obcych zabrakło pasji.

Staram się tak, jak tylko mogę i w to, co robię wkładam tyle serca, ile to tylko możliwe. Mam jednak wrażenie, że to ciągle mało, że wszyscy są ode mnie lepsi, a ja jestem ta najgorsza.

Pogubiłam się. Całkowicie. Nie chcę byś tą złą…

Jak to się jedno z drugim łączy?

Goniłam za perfekcją i za byciem najlepszą wersją mnie. Starałam się być najlepsza jeśli chodzi o naukę języków obcych, miałam dużo innych problemów, więc to wszystko odbiło się na pisaniu oraz na innych aspektach mojego życia takich jak rodzina, znajomi, zdrowie.

Nie podobało mi się to i wiedziałam od samego początku, że coś jest nie tak. Dopiero teraz dotarło do mnie, co było w tym wszystkim złego. Dopiero teraz po około trzech tygodniach niezdrowej nauki oraz trybu życia okazało się, co robiłam źle, a dokładniej co było nie tak w moim podejściu do nauki oraz spełnianiu moich celów.

Jak to będzie wyglądało u mnie teraz?

Chciałabym zacząć od nowa. Wszystko od nowa. Najchętniej zrobiłabym nową rozpiskę na ostatnie dni września. Nie chcę znowu doprowadzić się do takiego stanu, gdzie będę chodziła ciągle smutna i podenerwowana, bo ciągle nie byłam tą najlepszą.

Doszłam do wniosku, że po prostu będę Kasią. Albo inaczej – po prostu jestem Kasią i nie przeskoczę samej siebie. Wiem jakie mam możliwości oraz ograniczenia i nie mogę sobie wmawiać, że o tym zapomnę bądź co gorsza z dnia na dzień stanę się inną osobą. Ciągle staram się zaakceptować samą siebie. To trudne, ale wiem, że to nie zawsze przychodzi łatwo.

Dlaczego o tym w ogóle piszę?

Wiem, że dużo ludzi w pewnym momencie zaczyna się gubić. Nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o czas nauki, ale również o inne sfery życia. To trudny czas i chciałam tylko napisać Ci, że jeśli jesteś w takim dołku i jesteś zagubiony to nie powinieneś się poddawać. Jeszcze tylko jeden krok, jeden trud i wszystko powinno wrócić do normy. Nie możesz się poddawać. Każda zła sytuacja skończy się czymś dobrym, ale musisz w to uwierzyć, czekać cierpliwie, a w między czasie działać dalej.


To był trudny dla mnie miesiąc pod wieloma względami. Nie dawałam sobie rady całkowicie. Mam jednak nadzieję, że od teraz wszystko będzie lepiej i że dam radę zacząć wszystko od nowa.

Nie poddawajacie się i do zobaczenia w następnym poście 🙂

Może Ci się również spodobać: