Jak pokonać strach?

jak pokonać strach keitah

Strach to w pewien sposób pojęcie względne. U każdego ma on inny wymiar i nie wszyscy przyznają się, że odczuwają taką emocję. Nie chcę się kłócić czy to dobrze czy źle, chcę po prostu opisać (i w pewien sposób wytłumaczyć) dlaczego strach mnie paraliżował. I niestety uniemożliwiał wykonywanie czegoś, co jest dla mnie ważne…

Może post wydaje się dość dziwny patrząc na tematykę mojego bloga, ale w miarę czytania wszystko powinno się wyjaśnić.

Co to jest strach i jak go pokonać?

Strach
1. «niepokój wywołany przez grożące niebezpieczeństwo lub przez rzecz nieznaną, która wydaje się groźna»
2. «według wierzeń ludowych: duch zmarłego»
3. pot. «kukła ustawiona w polu, mająca odstraszać ptactwo»
żródło – Słownik języka polskiego PWN

Takie wyjaśnienie można znaleźć w słowniku internetowym języka polskiego PWN. O ile drugie i trzecie wyjaśnienie nie za bardzo pasuje do „domyślnej” definicji strachu, to pierwsze z nich już daje sporo wskazówek jak pokonać strach.

W moim filmiku językowym opowiadałam o dwóch sposobach jak pokonać tę nieprzyjemną emocję. Pierwszym z nich była „terapia szokowa” tj. nagle spróbowanie rzeczy/czynności, która nas przeraża. Drugim sposobem było wsparcie ze strony bliskiej nam osoby.

Ale… co jeśli te sposoby nie działają?

Podczas pisania tego postu w tym miejscu właśnie zrobiłam przerwę. Bałam się napisać, co tak naprawdę warto zrobić moim zdaniem, jeśli podane wyżej sposoby nie zadziałają. Pomyślałam, że może jednak nie powinnam pisać takiego tekstu. Po raz kolejny pojawił się strach.

Potem jednak rozmawiałam z moim chłopkiem i kilkoma innymi osobami, których spytałam o to, jak radzą sobie ze strachem. Okazało się, ze wszystkie te osoby pomyślały w podobny sposób do mnie, tj. starały się znaleźć źródło strachu i sposoby na przeciwdziałanie.

Odpowiedź na pytanie co zrobić, jeśli rozmowa z bliskimi osobami nie zadziała podobnie jak terapia szokowa jest więc prosta. Wystarczy znaleźć źródło problemu.

Jaki problem jest więc u mnie?

Przestraszyłam się nagrywania filmików o grach. Polubiłam to zajęcie, ale w pewnym momencie nie poszło tak, jak chciałam. O ile nagrywanie samych rozgrywek z gier nie stanowiło dla mnie problemu, to myśl o streamach powoduje u mnie ból głowy nawet teraz, jakieś 4 miesiące po pierwszej rozgrywce na żywo.

Bałam się również publikować na Instagramie. Od tej platformy społeczościowej coś mnie ciągle odciągało i straszyło. Dzisiaj jednak wstawiłam pierwszy post z zamiarem publikowania codziennie. Tutaj link do obserwowania mnie -> LINK

Dlaczego się przestraszyłam?

Miałam wrażenie, że nie mam wystarczającej ilości wsparcia. Myślałam, że tylko robię z siebie idiotkę. Od tamtej chwili, gdy myślę o nagrywaniu na kanał z grami odczuwam w pewien sposób niechęć, ale i tęsknotę za dzieleniem się radością z gier.

Jeśli chodzi o Instagram to bałam się reakcji na moją codzienność i na rzeczy, które ja uważam za piękne. Może jest to przesadzone zmartwienie, ale cóż… Nikt nie powiedział, że nie może być ono powodem do zmartwień.

Co mam zamiar z tym zrobić?

Po raz kolejny terapia szokowa. I próby nagrywania. Nie ma opcji, że się nie uda. Jeśli ten sposób zawiedzie, to będę po prostu szukać kolejnych pomysłów na pokonanie strachu. Może jednak nie będzie tak źle? 🙂

A zdjęcia? Cóż. Będę się starać jak najlepiej dzielić moją codziennością <3

Podsumowanie

Strach jest paskudną emocją, z którą trzeba się jak najszybciej rozprawić, ponieważ często uniemożliwia nam realizowanie celów. Teraz widzę, że nie warto przejmować sie strachem, który pojawia się z powodu opinii innych ludzi. Jeśli twierdzisz, że  postępujesz właściwie to osiągaj swoje cele dalej.

Mam nadzieję, że wpis choć odrobinę pomógł i zachęcił do daleszego spełniania marzeń 🙂

Może Ci się spodobać: