Pasja oraz zainteresowanie kulturą azjatycką może skłonić nas do różnych rzeczy. Czasami jest to ścięcie grzywki (tak było w moim przypadku), a czasami umeblowanie pokoju w stylu azjatyckim. Niestety, nieważne jak się będziemy starać, w większości przypadków nasi odwiedzający i tak nie rozpoznają wielu symboli.

Jak więc zmienić swój pokój tak, aby osoby nieznające się na tej kulturze od razu pomyślały „wow, jak azjatycko!”?

Znaczki

Osoby, które są w temacie wiedzą, że prawie każdy język azjatycki ma swój alfabet. Dla japońskiego jest to hiragana, katakana i kanji, dla koreańskiego hanja oraz hangeul i tak to z tymi językami dalej idzie.

Niestety dla przeciętnego Polaka wszystkie te znaki są… chińskie, dziwne i bardzo „nienaszowe”.

czajniczek keitahAby nasz pokój wyglądał azjatycko, poszukajmy dodatków z napisami w krzaczkach. Nie martw się, jeśli nie wiesz co jest napisane – większość gości odwiedzających Twój pokój będzie miało taki sam problem.

Zawsze możesz też zrobić zdjęcie napisu i umieścić w jednym z serwisów, na którym są native speakerzy z danego języka. Na pewno ktoś przetłumaczy ten napis. Przykład takiej strony to hinative.com 🙂

Kwiaty

Warto umieścić w pokoju jeden z kwiatów, które kojarzą się typowo z Azją. Jest ich dość sporo, ale zdecydowanie najpopularniejszymi są orchidea, bambus oraz bonsai. Jeśli wybierzesz mniej znane rośliny (np. ketmia syryjska, która jest symbolem Korei Południowej) istnieje prawdopodobieństwo, że odwiedzający pomyśli „aha, jakiś badyl tu dali…”.

orchidea

Przykro mi, ale taka jest prawda. Nie każdy interesuje się roślinami, a o azjatyckich to już nie wspomnę.

Wróćmy jednak do orchidei, bambusa oraz bonsai. Ze swojego doświadczenia wiem, że nie wszyscy mają tzw. dobrą rękę do kwiatów, dlatego też warto skusić się na sztuczną wersję tych roślin.

Na Allegro można znaleźć orchideę w cenie ok. 70 zł, która wygląda jak prawdziwa! Posiadam właśnie takie cudo i gdyby nie to, że umieściłam ją w cieniu, to moi znajomi do tej pory nie wiedzieliby, że podziwiają sztuczny kwiat 😉

Jeśli chodzi o bonsai to sprawa jest trudniejsza, ponieważ trudno znaleźć taką wersję, która przypomina prawdziwą. Ja przy zakupie swoich drzewek zdałam się na instynkt mamy. Wybrała ona takie bonsai, które dość trudno odróżnić od prawdziwych.

20150822_183250_HDR

Elementy związane z kulturą azjatycką.

Niektóre przedmioty takie jak kotek przynoszący szczęście popularne w naszych rejonach są już od dawna i dlatego chyba już wszyscy wiedzą, że pochodzą z Azji. Może nie do końca znane są one z nazwy, ale z wyglądu to już na pewno 🙂 Takie elementy to np.:

1. Kapelusz wietnamski
2. Czajniczek do tradycyjnego parzenia herbaty
3. Wachlarz Uchiwa
4. Kotek przynoszący szczęście

Jak umeblować pokój w stylu azjatyckim? Wachlarz

Jeśli jesteś hardcorem, możesz umieścić też flagę jednego z krajów azjatyckich, aczkolwiek wygląda to moim zdaniem… dość dziwnie 🙁 Jestem osobą, dla której umieszczenie flagi bądź godła danego kraju jest równe z bezczeszczeniem danego symbolu, więc wolę tego nie robić.

Kolory

Spora część poradników dotyczących stylu azjatyckiego w dekoracji wnętrz skupia się na odpowiednim doborze kolorów. Autorzy proponują zazwyczaj stonowane połączenia, w kolorach natury (odcienie brązów i zieleni). Ja zaproponuję jednak coś innego – pastelowe kolory w połączeniu z żywymi barwami. Efekt końcowy będzie jednocześnie uroczy, ale i na tyle żywy, że pozostanie w pamięci Twoich gości na długo w głowie.

Kolory

To są moje ulubione zestawy kolorystyczne, ale oczywiście Tobie mogą nie przypaść one do gustu 🙂 Jeśli tak właśnie jest, zrób jedną rzecz – obejrzyj teledyski z K-popu, gdzie podobne połączenia  spotkasz zapewne dość często.

Niektóre MV mają stonowaną kolorystykę, a w niektórych dobór barw zaczyna podchodzić już pod kicz. Dlatego połączenie tych dwóch stylów wydaje mi się dość rozsądnym rozwiązaniem.

A Ty jaki masz pomysł na umeblowanie pokoju w stylu azjatyckim? 🙂

P.S. Nie jestem władcą języka koreańskiego, ale w jednym z filmików przez cały czas mówiłam „moja koreańska wersja, moja koreańska wersja…”. Dlatego też podczas wakacji poprosiłam o zrobienie serduszka z takim napisem 🙂