Języki obce jako powód do wstydu

powód do wstydu

Podobno nauka języków obcych jest czymś dobrym – ćwiczymy nasz umysł, rozwijamy umiejętności szybkiego mówienia i ogólnie korzyści wymieniać można by długo. Dlaczego więc coraz częściej spotykam się z hejtem dotyczącym nauki wielu języków obcych? Czy chęć zostania poliglotą jest powodem do wstydu? Dlaczego prowadzenie kanału o językach obcych jest powodem do hańby?

Dzisiaj opowieść o tym, jak traktowani są młodzi ludzie, którzy uwielbiają uczyć się języków obcych. Nie obiecuję, że obędzie się bez silnych emocji z mojej strony.

Uczysz się koreańskiego? Jesteś idiotą.

Gdy przyznaję się, że uczę się dwóch języków azjatyckich ludzie zaczynają różnie reagować. Jedni są pozytywnie zszokowani i pytają się jak mi idzie, a inni twierdzą, że popełniłam błąd i jestem idiotką, ponieważ nie wybrałam języka chińskiego. Do tej wersji wydarzeń zdążyłam się przyzwyczaić i nie widzę nawet potrzeby tłumaczenia, że w moich planach na przyszłość język koreański jest bardziej przydatny. Mówiłam o tym trochę w tym filmiku:

Wyobraź sobie teraz proszę sytuację, w której ja się znalazłam: angielski idzie mi dość dobrze, jest to potwierdzone konkursami, powoli przygotowuję się do nagrywania w języku angielskim (na prośbę widzów), a matura próbna napisana została na 100%. Ostatnio zostało mi jednak nakazane (tak! „nakazane” – jak źle to brzmi…) żebym skończyła z nauką innych języków skoro nawet dobrze nie umiem angielskiego.

Nie było to potwierdzone żadnym rozsądnym powodem. Nigdy nawet nie rozmawiałam z tą osobą w języku angielskim, mimo że rozmawiałam o angielskim. Dziwne, prawda? Cóż, to pierwsza sytuacja, która ostatnio mi się przytrafiła i mimo braku logicznych argumentów sprawiła, że byłam zła.

Masz kanał o nauce języków obcych? Weź się nawet tym nie chwal.

Może subskrybcji nie mam zbyt wielu (jak na stan z 8 października 2017 jest to 2 668), ale jestem dumna z tego, co udało mi się osiągnąć. Nie tylko opanowałam strach przed kamerą, lepiej jestem w stanie wyrazić swoje myśli, ale i również ogarnęłam bardzo dużo zagadnień technicznych, które pozwoliły mi poprawić jakość filmików.

Ostatnio jednak ciągle spotykam się ze zdaniem, że kanały na YouTube to zło. Blogi są cacy, ale kanał na YouTube już be. Nieważne, że mam wysoki współczynnik konwersji celu, miesięcznie wysoką ilość obejrzanych minut. Ważne jest tylko to, że YouTube to zło, jest to platforma (nawet nie social media i wyszukiwarka…), na której są tylko idiotyczne treści.

Nie każdy content na YouTube jest dobry (dotyczy to nie tylko polskiej części „jutuba”), ale nie można generalizować i wrzucać wszystkiego do jednego worka. Zamiast się cieszyć, że młodzi ludzie mają swoją pasję, robią coś kreatywnego (i nie szkodzi to innym) to lepiej powiedzieć im, że są idiotami i w przyszłości będą pracować na zmywaku, bo są tak głupi, że nic innego nie będą w stanie robić. W tym momencie już się wściekłam.

Mimo że sytuacja zdarzyła się jakieś 2 tygodnie temu, to emocje, które pojawiły się podczas tej rozmowy siedzą we mnie do teraz. Dlatego potrzebowałam czasu, by się otrząsnąć, ale nadal idzie mi to średnio.

Nie rozumiem dlaczego młodym ludziom w taki bestialski sposób podcina się skrzydła. Nie rozumiem dlaczego mimo okazywania przez nas szacunku nie dostajemy tego w zamian. Różnica wieku nie jest moim zdaniem żadnym powodem, by kogoś traktować gorzej – ja zachowuję się z szacunkiem i szacunek również mi się należy. Nie jest to tylko formułka nauczana na lekcji WOSu, ale zasada, którą powinno się kierować, by nam wszystkim żyło się dobrze!

Chcesz szacunku? Okaż go więc innym. Proste, ale jednak tak wiele osób z tego nie korzysta, a potem narzeka, że młode pokolenie to tylko banda niewychowanych idiotów. Cóż, a czy mamy odpowiednie wzorce do naśladowania w postaci osób, które widzimy na co dzień? Nie zawsze i powyższe sytuacje tego dowodzą.

Czy warto uczyć się języków obcych? Oczywiście, że nie!

powód do wstydu

Tym razem sprawa, która nie dotyka mnie bezpośrednio, ale moi przyjaciele mają z tym wielki kłopot. Osoby im najbliższe wmawiają, że nauka języków azjatyckich (i ogólnie języków obcych) jest bezsensowna. „Po co tracisz czas?” bądź też „lepiej się ucz geografii” to teksty, które pojawiają się najczęściej. Może tylko w drugim przykładzie jest zamiana na inny dowolny przedmiot w szkole, ale to tylko skromne przypomnienie.

Dlaczego wmawia się młodym ludziom, że jakikolwiek wysiłek i chęć polepszenia swoich kwalifikacji bądź też chęć poznania świata jest zła? Po to byśmi nie byli konkurencją? I tak jesteśmy, bo nowe pokolenie ma często więcej siły i tak czy siak stanowiska, którymi obsadzeni są ludzie z poprzednich pokoleń przejmiemy my. Zazdrość? A co ta osoba robiła, gdy sama była młoda? Lepiej narzekać niż wziąźć się do roboty? Ojeju, jak mi przykro. Sorry, to Ty będziesz przegranym, nie ja.

Cały post napakowany jest bardzo silnymi emocjami. Nie widzicie tego, ale pisząc każdą literę trzęsę się, gdy myślę na temat tego, jak bardzo młodych ludzi próbuje się zniechęcić do przenoszenia gór i pokonywania swoich własnych demonów. Nie jesteśmy święci i mamy swoje grzeszki za uszami, ale hej! – kto ich nie ma? Zapomniał wół, jak cielęciem był?

Uczymy się przez cały czas na błędach, są osobniki, którym nie da się przemówić do rozsądku. Nie można jednak z powodu tych wyjątków traktować wszystkich tak samo. Zwłaszcza w rozmowie bezpośredniej.

Podsumowanie

Nauka języków obcych i jakiekolwiek zainteresowanie (jeśli nie krzywdzi innych) oczywiście nie jest niczym złym. Jeśli ktoś tak myśli, jest w błędzie, ale najprawdopodobniej nie uda mu się tego już wytłumaczyć. Jak poradzić sobie z takimi ludźmi? Najlepiej nie przejmować się ich opinią i robić swoje. Czasami się nie da (ja w pewnym momecie już wybuchłam), ale nie mam zamiaru się poddawać przez osoby, które próbują mi uświadomić, że jestem idiotką. Dobrze, wściekam się, ale mi przejdzie. Nie zrezygnuję z pracy, którą włożyłam w naukę i spełnianie marzeń.

Mam nadzieję, że u Ciebie nie było podobnej sytuacji. Jeśli jednak była, pamiętaj, że warto spełniać swoje marzenia nawet siedząc po nocach. Nie warto natomiast słuchać się osób, które tylko przez różnicę w wieku bez podania sensownych argumentów próbują Cię do tego zniechęcić.

Może Ci się spodobać: