Krótkie wakacje tj. Polanico Zdrój, przybywam!

W ten weekend pojechałam na krótkie i niespodziewane wakacje. Krótkie, ponieważ tylko na dwa noclegi. Niespodziewane, ponieważ nic o nich nie wiedziałam.

Polanico Zdrój, dlaczego akurat do Ciebie przybyła Keitah?

Na początku wakacji myślałam, że pojadę tylko do Szklarskiej Poręby ze swoim chłopakiem. Niestety z różnych przyczyn niedawno ten wyjazd musiałam odwołać. W efekcie końcowym, wybrałam się do Polanicy Zdrój, by odświeżyć umysł i odpocząć od pracy.

Podczas mojej krótkiej wyprawy dużo spacerowałam. Zwiedziłam większość głównych ulic (których nazw jak zwykle nie pamiętam 🙂 ) i zrobiłam kilka zdjęć.

Zazwyczaj na wycieczki, gdy wiem, że będę robić zdjęcia zabieram ze sobą lustrzankę, ale tym razem ciekawa byłam, jak wyjdzie mi fotografowanie smartfonem. Obecnie korzystam z Sony XA Ultra, który wybrałam właśnie głównie ze względu na aparat. Mimo tego, dopiero po roku odkąd mam ten telefon zrobiłam mu dość dokładny test, który zdał na mocne 4+.

Nie udało mi się uchwycić tylko kilku ciekawych ujęć takich jak np. spadające krople deszczu (byłam uwięziona w restauracji z powodu burzy) bądź też niebo, gdzie chmury pięknie komponowały się z górami i otoczeniem.

Polanica Zdrój

Hotel i śniadania

Przez weekend mieszkałam w małym studio, w pensjonacie, który mieścił się przy głównej ulicy. Mój pokój był na uboczu, co nie stanowiło problemu. Była to nawet zaleta, ponieważ dookoła mnie nie było innych gości hotelowych. Nie musiałam więc aż tak bardzo ściszać serialu, który oglądałam wieczorem 🙂 Obecnie oglądam „13 posterunek”, ponieważ moim zdaniem jest to świetna powtórka na maturę, która czeka mnie w nadchodzącym roku szkolnym 🙁

Warto wspomnieć również o śniadaniach, które serwowane były w jadalni. Stół zastawiony był wszystkimi możliwymi pysznościami, na których myśl nadal ślinka mi leci. Pychota! 😀

śniadanie

Jedzenie (ale inne niż śniadanie)

Nie mogło się obyć bez małych grzeszków 🙂 Zwiedziłam większość restauracji znajdujących się przy głównym deptaku oraz lodziarnie. Najbardziej zapamiętałam puchar lodów kokosowych, ponieważ jest to mój ulubiony smak 🙂

lody kokosowe

szarlotka

Tak jak wspomniałam wyżej, przez pewien czas uwięziona byłam w restauracji z powodu burzy. Gdy słychać było grzmoty, podskakiwałam na krześle ze strachu, co nie przeszło uwadze kelnerów… Dziwne to było uczucie, gdy ludzie patrzą się na mnie, jakbym była kotkiem, którego trzeba przygarnąć.

Restauracja Bohema

W okolicy hotelu, była również Żabka, czyli tak w skrócie jeden z popularniejszych sklepów w godzinach wieczornych. Wiadomo – spora część dorosłych przychodziła tam kupić tylko alkohol. Wasza kochana Keitah nie jest jeszcze dorosła (18 urodziny za niedługo 🙂 ), ale i tak nie ciągnie jej do używek. Z tego też powodu kupowałam po prostu soczek oraz coś słodkiego, bym wieczorem nie zginęła z głodu. Gdyby nie coś kupionego w Żabce, zagłodziłabym się na śmierć, ponieważ sporą część restauracji szybko zamykano wieczorem 🙁

Językowe pomyłki

W Polanicy Zdrój jest bardzo dużo obcokrajowców, głównie Niemców. W niektórych restauracjach nie było nawet tłumaczenia menu na język angielski, jedynie na język niemiecki. Wszystko dobrze, pięknie i ładnie tylko… Dlaczego było tam tylko pomyłek językowych?literówka niemieckiliterówka

Zakupy i pamiątki

Kim bym była, jeśli nie przywiozłabym ze sobą pamiątek dla bliskich oraz drobnego upominku dla samej siebie ? 🙂 W Polanicy było wiele gadżetów, które chętnie bym widziała na swojej półce, ale z powodów finansowych kupiłam ich dość niewiele.

Dla siebie kupiłam maskotkę kraba (albo czegoś podobnego), by pokonać odrobinę swój strach przed zwierzętami morskimi. Zabawka w środku ma dużą ilość piasku, więc jest ciężka, a macki zachowują się jak prawdziwe. Przynajmniej tak się nimi operuje…

Pluszak krab

 

W miejscowej księgarni kupiłam też książkę „Księga Cmentarna” autorstwa Neila Gailmana. Miałam kiedyś w swoich łapkach angielską wersję, ale gdy tylko zobaczyłam nowe polskie wydanie z 2017, nie mogłam się oprzeć i je kupiłam. Gdy tylko skończę książkę o mojej ukochanej grze World of Warcraft, zabieram się do czytania tej lektury 🙂Księga Cmentarna Neil Gaiman

Pamiątki dla rodziny i przyjaciół niestety nie mogę pokazać, ponieważ nie wszyscy jeszcze wszystko otrzymali. Gdybym opublikowała ten post, zobaczyliby swój prezent i nie byłoby już niespodzianki 🙁

Podsumowanie

Na początku byłam sceptycznie nastawiona do tego wyjazdu. W efekcie końcowym myślę jednak, że był to jeden z najlepszych pomysłów na jaki mogłam się tylko zgodzić.

Jeśli chodzi za to o robienie zdjęć telefonem, następnym razem zabiorę ze sobą jednak lustrzankę. Zależy mi na jakości, a niestety w efekcie końcowym profesjonalny aparat daje mi więcej możliwości, bym mogła wykonać różnego rodzaju ujęcia. Odstrasza mnie jednak waga całego „zestawu” obiektyw + body, ale cóż… Od czego ma się plecak? 🙂

Mam nadzieję, że Wasze wakacje są równie cudowne jak moje i cóż, do następnego postu 🙂