Czy Ty również zastanawiasz się co napadło Keitah na nagranie takiego filmiku?

Jeśli odpowiedź jest twierdząca, ten post jest dla Ciebie 🙂 Dowiesz się tutaj jak wpadłam na ten pomysł i jakie jest znaczenie tego „projektu” dla mnie, a dokładniej dla mojej nauki.

Pomysł na filmik

Nie kryję się z tym, że lubię grać w gry. Nie tylko w gry wideo, gry komputerowe, ale również i w gry mobilne. Pewnego pięknego dnia w moje łapki wpadła gra zaproponowana mi przez sklep Play pt. „SIM- Sara is Missing”. Gra polega na tym, że gracz znajduje telefon dziewczyny o imieniu Sara i przez informacje podane przez sztuczną inteligencję telefonu, musimy znaleźć ową dziewczynę. Brzmi kiepsko, ale gra się rozkręca, gdy do akcji wchodzą różnego rodzaju sekty i morderstwa.

Fabuła szybko mi się znudziła, aczkolwiek zainspirowały mnie efekty użyte w tej grze. Stwierdziłam, że ciekawie byłoby zrobić jakiś filmik z gatunku horror, ale moje plany zostały niezapisane i dlatego też zapomniane (cóż, żebym cokolwiek zapamiętała muszę spisywać sobie wszystko na fiszkach i na białych tablicach w moim pokoju).

 

Wcześniej jednak kupiłam książkę z stylu „Zniszcz ten dziennik”, o której chciałam zrobić serię filmików na YouTube. Odkładałam ten moment, a książkę przekładałam z miejsca na miejsce, więc jak możesz się domyślić przez długi czas nic z moich planów nie wychodziło.

Pewnego dnia zebrałam się jednak w sobie i nagrałam krótkie filmiki dotyczące tej książki. Zrobiłam tylko jeden błąd – nagrałam je telefonem. Dlaczego tak zrobiłam? Jest lekki (moja obecna lustrzanka wraz z obiektywem jest bardzo ciężka) i mobilny, więc łatwiej było mi nagrać tego typu filmik. Niestety odbiło się to na jakości, którą ciągle staram się polepszać, więc załamana edytowałam w Adobe Premiere Pro moją niedoszłą produkcję, której ówcześnie nie chciałam nigdy pokazać światu.

Gdy byłam w trakcie montażu filmiku o tej książce, wpadłam na pewien pomysł. A dokładniej zsunęły mi się klapki z oczu i uświadomiłam sobie w jakich filmikach często (ale nie zawsze) można znaleźć tak złą jakość. W filmikach, które za zadanie mają wprowadzić widza w niepokój! Tak, to jest to – pomyślałam i dodałam różnego rodzaju efekty, które przypomniałam sobie gier widzianych u Roja i Markipliera oraz z wcześniej wspomnianej przeze mnie „SIM – Sarah is Missing”.

Dlaczego więc wyszło tak a nie inaczej?

Ciągle się uczę. Jeśli filmik wyszedł kiepsko, nie oznacza to, że tylko na tyle mnie stać. To dopiero początek. A jeszcze dokładniej – tyle w chwili obecnej udało mi się zrobić z kiepskiego materiału. Czy wyszło strasznie? Nie wiem. Czy bawiłam się podczas montażu tego filmiku? Przednio! I to się najbardziej liczy – filmik stworzony był z radości do filmowania (gdy wpadłam na pomysł na serię z książką) oraz montowania (gdy uświadomiłam sobie, że czeka mnie zadanie obróbki dźwięku).

Wspomniałam o obróbce dźwięku – wiem, że to ona właśnie potrafi wprowadzić w niepokój. Proste efekty, ale skuteczne. Czy tak wyszło w mojej produkcji? Oceń sam 🙂 Nie twierdzę, że jestem w tej dziedzinie mistrzem, ale praktyka czyni mistrza. Jeden kiepski projekt, drugi, trzeci, kolejny… i wreszcie się nauczę.

O co chodzi z tą pamięcią?

Część mojego pomysłu – Keitah straciła pamięć. Nie straciłam plików ani nic w tym stylu, a co do utraty pamięci… Specjalnie na potrzeby mojego co najmniej trzy częściowego projektu 😉

Jak możesz mi pomóc?

Szczerze? Poprzez podzielenie się tym postem bądź filmikiem ze znajomymi 🙂 Daje to solidną dawkę energii i motywacji, by inwestować w moje pomysły i tworzyć coś kreatywnego dalej. Daj mi również znać w komentarzu bądź też wiadomości prywatnej co sądzisz o tym filmiku.

Do zobaczenia i następnego przeczytania <3