Książki, które warto przeczytać, czyli co czytałam w marcu?

linia serc książki warte przeczytania

Książki, które warto przeczytać

Jest wiele książek wartych przeczytania. By o nich nie zapomnieć, warto stworzyć listę z tytułami i autorami, by w każdej chwili móc sięgnąć po daną książkę. Przeczytanie każdej jednej opowieści z tej listy daje mi tyle radości ile zjedzenie 10 tabliczek czekolady 🙂 i dlatego bardzo się cieszę, że w marcu udało mi się spełnić moje dwa małe marzenia czytelnicze i przeczytać książki z mojej listy to read.

Dzisiaj chcę przedstawić Wam książki, które przeczytałam w marcu, a w tym również jedno odkrycie, o którym do tej pory nie wiem, co mam sądzić. Dajcie mi proszę znać w komentarzu czy czytaliście którąś z tych książek i jaka jest Wasza opinia na ich temat 🙂

Claire de Lune Christine Johnson

Claire de Lune

Marzenie numer 1, czyli książka z listy to read, którą zapisałam w moim bullet journal.

Gdy tylko zaczęłam czytać tę książkę, od razu chciałam odłożyć ją z powrotem na półce. Była nudna, infantylna i zbyt dziecinna (tak, powiedziała to osoba, której podobają się książki dla dzieci…). Starałam jednak się zmusić do czytania i dość szybko okazało się, że dobrze postąpiłam 🙂 Książka jest w języku angielskim, ale jeśli ktoś ma ogarnięte słownictwo angielskie na poziomie B1 to bez problemu powinien sobie poradzić 🙂

Fabuła kręci się wokół pozornie normalnej nastolatki, która jak większość rówieśniczek uwielbia modę, ogląda się za chłopakami i lubi imprezy. Wszystko zmienia się po jej 16-stych urodzinach, kiedy to Claire, główna bohaterka, dowiaduje się, że jest wilkołakiem.

Claire de Lune

Jeśli czytaliście książki o wampirach i wilkołakach to zapewne zauważyliście, że w każdej historii stworzenia te mają inne cechy. W Zmierzchu wampiry mienią się drobinkami, a w Pamiętnikach Wampirów muszą nosić lapis lazuli, by nie spalić się od słońca. W tej książce również dorobiony jest mit na temat wilkołaków, a dokładniej ich pochodzenia – mogą nimi zostać tylko kobiety, które mają gen wilkołaka. Jest to dość intrygująco wbudowane w historię nie tylko całego gatunku, ale i też  dziewczyny, która najzwyczajniej w świecie jest zbyt delikatna, by przemienić się w strasznego stwora.

Książkę oceniłam pozytywnie, aczkolwiek nie zrobiła ona na mnie zbyt wielkiego wrażenia. Prawdopodobnie jestem już po prostu niewrażliwa na tego typu słodkie historie miłosne. Muszę jednak przyznać, że była to dość przyjemna lektura do powtórki słówek angielskich 😉

Cud Chłopak J.R.Palacio

Cud chłopak R.J. Palacio

Marzenie numer 2, czyli bestseller, który od dawna chciałam przeczytać, ale nie miałam wcześniej okazji. Na całe szczęście książkę udało mi się znaleźć w bibliotece i gdy tylko ją wypożyczyłam, od razu zaczęłam czytać! 🙂

Historia opowiada o chłopcu imieniem August, który nie ma łatwego życia. Przez chorobę jego twarz wygląda inaczej, co przyczyniło się do tego, że nigdy nie uczył się on w szkole. Wszystko zmienia się jednak, gdy rodzice postanawiają posłać go do piątej klasy – na próbę, w każdej chwili może z nauki zrezygnować i wrócić do lekcji organizowanych przez mamę. Przez prawie 400 stron poznajemy historię Augusta widzianą oczami chłopca tak jak i najbliższych mu osób. Chodzimy razem z nim do szkoły, razem z nim cierpimy i razem z nim przeżywamy wszystkie emocje, jakich August doświadczył w roku szkolnym.

Cud chłopak R.J. Palacio

Cud chłopak R.J. Palacio

Jest to moim zdaniem piękna opowieść o przyjaźni, miłości oraz o sile, jaką trzeba mieć w sobie, by przeciwstawić się trudnościom. Dla niektórych może być to stracony dzień (około tyle zajęło mi przeczytanie tej książki), ale pozytywne wrażenie, jakie zostawiła na mnie ta lektura wszystko rekompensują. Nawet niezbyt dobrą ocenę ze sprawdzianu, na który powinnam się uczyć, a zamiast tego czytałam książkę 🙂

Linia Serc Rainbow Rowell

Linia serc Rainbow RowellLinia serc Rainbow Rowell

Odkrycie miesiąca (albo i roku), czyli książka autorki Fangirl oraz Eleonora i Park. Dowiedziałam się o tym tuż po tym jak stwierdziłam, że książka jest tak nudna, że nigdy więcej po nią nie sięgnę. Nie zrozumcie mnie źle – ja po prostu nie za bardzo lubię książki na temat kłopotów w małżeństwie. To nie ten etap w moim życiu i najprawdopodobniej dlatego szybko odstawiłam tę książkę i chciałam ją oddać z powrotem do biblioteki.

Coś mnie jednak podkusiło, by poczytać recenzje na temat Linii serc – odczucia innych podobne były do tego, co ja stwierdziłam po pierwszych 40 stronach. Dowiedziałam się jednak, że autorką jest Rainbow Rowell, której książki dla nastolatków przeczytałam w mgnieniu oka. Historia Eleonory i Parka zachwyciła mnie swoimi przesłaniami i prostotą języka. Fangirl spodobała mi się ze względu na tematykę fanfiction tak jak i główną bohaterkę, z którą się utożsamiałam.

Linia serc – druga szansa

Linia serc Rainbow Rowell

Jest to historia o Georgie McCool, która zawodowo zajmuje się pisaniem scenariuszy do seriali. Jej małżeństwo od dawna się nie układa i jedyną deską ratunku miał być wspólny wyjazd na święta Bożego Narodzenia. Niestety w tym samym czasie, Georgie ma możliwość spełnienia jej największego marzenia, co powoduje, że zrezygnowała z wyjazdu. Ta decyzja odbiła się na jej małżeństwie i wszystko pomiędzy nią a Neilem, jej mężem, zaczyna się psuć. Z pomocą przychodzi jej jednak Żółty Telefon, który pozwala połączyć się Georgie z Neilem z czasów, kiedy jeszcze nawet nie byli narzeczeństwem…

Linia serc Rainbow Rowell

Tak, wiem. Brzmi dziwnie. W rzeczywistości jednak historia zaczyna nabierać tempa i każda jedna strona wnosi nowe uczucie oraz nową nadzieję. Nadzieję, że Georgii uda się wszystko naprawić i że jednak jej małżeństwo jest do odratowania. Przez pierwsze 80 stron męczyłam się niemiłosiernie! Na szcęście, gdy tylko Żołty Telefon zaczął działać, historia zaczęła nabierać tempa, a ja coraz bardziej przekonywałam się do książki 🙂


Moi drodzy, to byłoby na tyle 🙂 Ciekawa jestem co sądzicie na temat tych książek i czy którąś z nich udało się Wam już przeczytać 🙂

Do następnego postu! <3

Może Ci się również spodobać: