Podsumowanie stycznia

podsumowanie stycznia

Styczeń – początek roku, ale poza tym jest to miesiąc jak każdy inny. Jest może tylko jeden mały szczegół – dużo ludzi w styczniu zaczyna spełniać plany, które zaplanowali na dany rok. Niektórzy szybko się poddają, a inni walczą i próbują wcielić swoje pomysły w życie.

Ja w styczniu zaczęłam od spełniania moich postanowień związanych z kulturą – czytałam więcej, grałam więcej oraz oglądałam więcej. Wiem, może wydać się, że te postanowienia są dziwne, bo przecież wszyscy czytają i oglądają…

Cóż – o ile książki czytać lubię to do seriali (innych niż początkowe sezony Supernatural) i filmów (innych niż Bollywood, które już kiedyś oglądałam) musiałam się przekonać.

W efekcie przeczytałam 3 książki, zagrałam w 1 grę, obejrzałam 2 sezony seriali oraz 4 filmy. W dzisiejszym poście chcę pochwalić się moim „mini-powrotem” do nerdowania/kultorowego spełniania czasu i mam nadzieję, że uda mi się Was zachęcić do zaprezentowanych w tym poście tytułów 🙂

Książki, które przeczytałam w styczniu

książki, które przeczytałam w styczniu

W styczniu przeczytałam tylko/aż (niepotrzebne skreślić) 3 książki. Wszystkie z nich są kontynuacjami serii, które zaczęłam czytać w zeszłym roku, bo dopiero po kilku latach się do nich przekonałam albo też dopiero po kilku latach miałam czas, by na spokojnie je przeczytać (dziękuję, szkoło!). W styczniu przeczytałam między innymi:

  • Nocna Aleja
  • Felix, Net i Nika oraz Pułapka Nieśmiertelności
  • Harry Potter oraz czara ognia

Nic ciekawego, prawda? Nie są to nowości, ale książki, które pochodzą z serii, które moim zdaniem warto znać – niekoniecznie czytać, bo być może nie interesuje Cię walka między złem a jeszcze większym złem (Nocna Aleja) czy też włamanie do domu, który żyje własnym życiem (Felix, Net i Nika oraz Pułapka Nieśmiertelności) 😉 W najbliższych postach opiszę te serie dokładniej 🙂

Nie umiem stwierdzić, która książka podobała mi się najbardziej. Każda z nich jest niepowtarzalna i świetna na swój własny sposób. Mogę określić tylko, którą książkę przeczytałam najszybciej i z największym zapałem – Felix, Net i Nika oraz Pułapka Nieśmiertelności.

Jak zacząć oglądać seriale?

Z serialami od dawna miałam kłopot. Głowa mnie bolała podczas ich oglądania i dlatego też starałam się unikać „typowego” oglądania. Zamiast tego czytałam recenzje i opisy odcinków, ale to jednak nie to samo. Nie miałam o czym rozmawiać z ludźmi, gdy temat schodził na seriale i dlatego chciałam zacząć faktycznie oglądać. Cóż… zaczęłam od czegoś prostego i oto obejrzałam dwa seriale… Dało się? Dało się 🙂

W tym miesiącu udało mi się jednak obejrzeć wszystkie 235 odcinków Brzyduli (jako przypomnienie przed drugim sezonem, o którym ostatnio mówi się, że nareszcie ma powstać) oraz 10 sezon Supernatural (jeden z moich ulubionych seriali, ale dopiero teraz oglądam „nowsze sezony”).

seriale styczeń

Kiedy dowiedziałam się o powrocie Brzyduli na antenę to aż zaczęłam piszczeć z radości. Jako dziecko oglądałam ten serial i już wtedy podobała mi się ta historia. Miałam wtedy około 9 lat, a następne 10 lat później mój zaciesz był jeszcze większy i jeszcze lepiej potrafiłam zrozumieć tę historię.

Co do Supernatural… – nie mam co opisywać. Kolejna walka przeciwko złym stworom i próba uratowania mojego ulubionego bohatera? Oj tak! W efekcie zaczęłam codziennie czytać fan fiction i nadrabiam teraz kolejne sezony 🙂 Sprawdziłam też ile kosztuje auto, które przewija się przez całą serię, więc to już może świadczyć o tym, jak bardzo jestem zakochana w tym serialu 🙂

Podrzucam tutaj również jeden filmik, który słucham i oglądam kilkanaście razy dziennie (nie tylko ze względu na Deana, ale na dość ciekawą wersję jednej z moich ulubionych piosenek 🙂 )

Filmy Bollywood po polsku, które warto zobaczyć

filmy, które obejrzałam w styczniu

Jeśli mogę podsumować filmy, które obejrzałam w styczniu za pomocą jednego słowa to będzie to Bollywood. Dużo Bollywoodu i jeszcze więcej Bollywoodu. Udało mi się znaleźć filmy z polskim lektorem (nie tylko z lektorem iVONA) i to sprawiło, że mogłam jednocześnie się uczyć/pracować, ale być na bieżąco z historią.

W styczniu obejrzałam:

  • Posejdon
  • Dishoom
  • Khoobsurat
  • Kapoor and sons since 1921
  • Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa

Najbardziej podobał mi się film Khoobsuratmagiczny film Disneya w wersji Bollywood. Poniżej jedna z piosenek z tego filmu, która moim zdaniem jest genialna. Z tego co udało mi się zrozumieć tytuł można przetłumaczyć dosłownie jako „telefon od mamy” 🙂 Jeśli dodamy do tego teledysk to wyjdzie dość ciekawa mieszanka 😉

Najbardziej zawiedziona jestem filmem Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa. Nie jest to film Bollywood, ale film polski z 2012 roku. Fabuła była całkiem okej – dużo mieszaniny języków obcych, co było plusem. Niestety efekty specjalne sprawiły, że moje oczy aż krwawiły. Wiem, że to nie był jakoś super wysokobudżetowy film. Przykro było mi jednak patrzeć na efekty specjalne, które można było łatwo odróżnić od reszty filmu. Widać było, że jest to po prostu nałożona warstwa na film, ale niezbyt dobrze „zblendowana” (nie jestem mistrzem efektów specjalnych i nie umiem tego lepiej wyjaśnić).


Powrót do oglądania, grania i czytania… Wszystko dobrze, ale nie chcę, by przeszkodziło mi to w nauce. W tym miesiącu łapałam się na tym, że naukę odstawiałam na bok i robiłam tylko niezbędne minimum. Być może jest to związane z przygotowywaniem prac zaliczeniowych na studia,, ale nie chcę by tak było przez cały czas.

Zobaczymy jak będzie w przyszłym miesiącu. W najbliższym poście opiszę jedną z serii książek, o której dzisiaj wspomniałam 🙂

Do następnego postu 🙂

Może Ci się również spodobać: