Rozmówki koreańskie wydawnictwa Lingea – recenzja

rozmówki koreańskie lingea

Jakiś czas temu wpadły w moje łapki „Rozmówki koreańskie” wydawnictwa Lingea. Znaleźć je można praktycznie w każdej księgarni. Jest to duży plus, bo wiele książek do nauki koreańskiego (np. ta z 1977) są praktycznie niedostępne.

Te rozmówki są publikacją opracowaną przez zespół wydawnictwa Lingea, więc brak tutaj jednego autora. Pierwsze wydanie zostało opublikowane w 2013 roku.

Pierwsze wrażenie na temat rózmówek koreańskich

Wiele prostych rzeczy zostało wytłumaczone zbyt trudno, a do niektórych rzeczy nie ma od razu odnośnika z wytłumaczeniem skąd dana rzecz się wzięła. Tak jest na przykład przy liczbach – podane są dwa systemy liczb (sinokoreańskie i koreańskie), ale nie ma wspomnienia dlaczego jest tak, a nie inaczej. Wyjaśnienie tego mamy dopiero pod koniec rozmówek w dziale zatytuowanym Gramatyka. Moim zdaniem powoduje to odrobinę zamieszanie i po części może wprowadzić w błąd, jeśli czytelnik jest nieuważny.

Często pomieszany jest też styl zdań – raz są one z końcówką 아요/어요 (neutralne), a raz z końcówką ㅂ니다/습니다 (bardzo honoryfikatywne). Może to moje czepialstwo, ale nie udało mi się znaleźć powiązania ze zdaniem polskim, a wyborem jednej z tych dwóch końcówek.

Słownictwo koreańskie

rozmówki koreańskie lingea
Rozmówki koreańskie lingea

Dzięki tej książce można nauczyć się słówek takich jak oprawka żarówki, przełącznik wycieraczek, tłumik wydechowy itp. A więc wszystko to co potrzebne na co dzień 😉 Przyznaję, trochę się nabijam, ale szczerze mówiąc nigdy nie wiadomo, kiedy tego typu słówka się przydadzą. A te rozmówki przedstawiają ich na prawdę sporo.

Czasami dziwił mnie tylko skład tej książki. Zazwyczaj każde zdanie i słówko posiada romanizację, ale niektóre części w rozdziale tego nie posiadają. Albo nie zrozumiałam inwencji twórczej, albo ktoś nie zwrócił na to szczególnej uwagi.

Jak korzystać z książki do nauki języków obcych, której nie ufasz?

Jeśli nie ufasz książce, z której planujesz się uczyć to musisz uczyć się z niej w odrobinę szczególny sposób. Najlepiej jest sprawdzać wszystko w Internecie, a dokładniej w wyszukiwarce Google. Jeśli czegoś takiego nie znajdziesz w słownikach oraz w Google Grafika to powinna zapalić Ci się lampka ostrzegawcza, by nie uczyć się danego słowa.

Możesz też zapytać się też native speakerów, czy dane słowo istnieje oraz czy jest często wykorzystywane. Czasami w podręcznikach podaje się słówka, które są poprawne, ale nie korzysta się z nich w codziennych rozmowach,. Powodem jest to, że istnieją po prostu prostsze odpowiedniki.

Czy warto kupić rozmówki koreańskie?

Moim zdaniem warto kupić te rozmówki z dwóch powodów – posiadają one słownik (i to dosyć dobrze rozbudowany) oraz są ogólnie dostępne. A więc jeśli jest się na prawdę skupionym na nauce języka koreańskiego, to można kupić te rozmówki i starać nauczyć się z nich jak najwięcej 🙂

Podobnie jest zresztą z wszystkimi publikacjami na temat nauki koreańskiego w języku polskim. Koszt zakupu wszystkich książek i fiszek powinien zmieścić się w 300 zł. Jeśli rozłożysz to na miesiące i będziesz szukać promocji to uda Ci się znaleźć te książki jeszcze taniej 🙂

A Tobie jak podobają się te rozmówki? 🙂

Może Ci się spodobać: