Skośnookie motywy w Bollywood

Krótki słowniczek dla osób niewtajemniczonych – Bollywood to przemysł filmowy w Indiach, a one także należą do Azji. Dlatego też nie mogłam napisać „azjatyckie motywy”, bo wyszłoby masło maślane, a poza tym to przecież nic dziwnego, że w ich rodzimych filmach promowana jest ichniejsza kultura.

Ostatnio znowu wróciłam do oglądania hinduskich produkcji i dopiero teraz zauważyłam jak wiele jest tam powiązań z krajami takimi jak np. Korea czy Tajlandia!

Nigdy na to nie zwróciłam uwagi, a to dlatego, że Bollywoodem zaczęłam się interesować około 10 lat temu, kiedy to w Polsce pojawił się film pt. „Czasem słońce, czasem deszcz”, a „skośnooką Azją” (czyli głównie Koreą) dopiero w chwili, kiedy to najadłam się zbyt dużej ilości żelków i wyszukiwarka YouTube przeniosła mnie na jedną z piosenek Super Junior. To było jakieś 3 lata temu i wtedy zrobiłam sobie dość długą przerwę od fascynacji Indiami.

Kilka dni temu coś mnie jednak tknęło i z powrotem zaczęłam słuchać moich ulubionych piosenek bollywoodzkich.

Kino hinduskie charakteryzuje się dużą ich ilością. Obecnie jest ich w filmie około 6, ale kiedyś ta liczba potrafiła wynosić nawet 70! To właśnie przez piosenki dostałam olśnienia oraz poszperałam trochę w Internecie, co w efekcie pozwoliło mi stworzyć tę oto krótką listę skośnookich motywów w filmach Bollywoodzkich.

  • Piosenka „Dekho dekho chamatkar” (Spójrz, spójrz – cud)

Nie ukrywam, że jest to moja ulubiona piosenka z filmu „Chamatkar” („Cud”, chociaż polski tytuł to tak na prawdę „Cuda się zdarzają”). Jest dość zabawna i oczywiście są też wcześniej wspomniane motywy, a dokładniej kroki w „tańcu” przypominające karate oraz krótka część tekstu, w której brakuje jeszcze tylko gongu i kapelusza wietnamskiego 🙂

  • Film „Pyaar Impossible” (Miłość niemożliwa)

Pyaar ImpossibleAkcja filmu rozgrywa się najpierw w Indiach, a następnie przenosi się do Singapuru. Nie jest to jedyny film bollywoodzki nakręcony w tym mieście, bo potrafiłabym wymienić co najmniej jeszcze z pięć podobnych.

Chciałabym jednak na ten zwrócić szczególną uwagę, bo tylko w tym filmie językiem ojczystym Singapurczyków jest… hindi.

W piosence „Ek thi ladki” córka głównej bohaterki śpiewa w Hinglish, co jest połączeniem języka angielskiego z hindi. O dziwo widownia nie ma problemu ze zrozumieniem tekstu, skoro świetnie się bawi 🙂

Z ciekawości spojrzałam też na języki urzędowe w Singapurze i okazało się, że jest to angielski, chiński, malajski oraz tamilski.

  • Angielska wersja piosenki „Dhoom Machale” (nie pytajcie o tłumaczenie…)

Na pierwszy rzut oka nic nadzwyczajnego, ale tę piosenkę zaśpiewała Tata Young (tajska modelka, piosenkarka, aktorka i tancerka). Oryginalny utwór pochodzi z pierwszej części bardzo znanej serii, która sporo namieszała w Bollywoodzie (a zwłaszcza jej ostatnia część wydana w 2013). Każdy film ma swoją wersję jednej i tej samej piosenki, ale tylko pierwszy z nich ma ją aż w dwóch językach!

  • Aktor Meiyang Chang

Meiyang ChangMeiyang Chang ma korzenie chińskie, ale mieszka w Indiach i… jest dentystą. A przynajmniej ukończył studia medyczne, chociaż ostatnio zajmuje się przemysłem rozrywkowym (jest aktorem, piosenkarzem i prowadzącym programów).

Po raz pierwszy zobaczyłam go w filmie „Baadmash Company” (Zła firma).

Film po po części kręcony był w Bangkoku, czyli w kolejnym lubianym  przez producentów bollywoodzkich mieście. W jednej ze scen była dość zabawna sytuacja, gdy przyjaciel Meiyanga chciał zrobić z nim zdjęcie, ale pomylił go z innym Azjatą.

Film nie odniósł sukcesu (scenariusz został napisany w przeciągu 6 dni!), ale moim zdaniem jest warty obejrzenia nie tylko ze względu na tego aktora.

Oto piosenka ze wcześniej wspomnianą śmieszną sytuacją i jeszcze innymi akcentami „skośnookimi”. I tak przy okazji, podejmiesz się wyzwania i znajdziesz w tym wideo flagę Korei Południowej? 🙂

  • Pierwszy film bollywoodzki nakręcony w Korei Południowej

GangsterSkoro wspomniałam już o Korei, to z pewnością nie można zapomnieć o tej produkcji. Film jest z 2006 roku i podobno od tego czasu wiele nowych filmów nakręconych w tym kraju nie było.

Nie umiem się wypowiedzieć na temat fabuły, bo przeczytałam tylko i wyłącznie streszczenie na Wikipedii (ich cechą charakterystyczną jest dokładność aż do przesady, tzn. po przeczytaniu oglądanie filmu jest praktycznie bezsensowne).

Znalazłam jednak dość ciekawą informację według której reżyser po wizycie w Republice Korei zakochał się w niej i ma zamiar nakręcić tam swój nowy film.

Najpierw jednak musi dokończyć scenariusz, a jest w stanie zrobić to tylko w Korei.

Co więcej, podczas kręcenia filmu „Gangster” reżyser przechodził chemioterapię i jak sam stwierdził powietrze koreańskie ma coś w sobie, ponieważ nie dopadły go żadne efekty uboczne.

Motywów skośnookich jest o wiele więcej, ale te najbardziej zapadły w mojej pamięci. Można by wypisywać w nieskończoność tytuły filmów kręconych w jednym z krajów Azji Wschodniej albo też napisać biografię osoby, która wydała kilka milionów dolarów na promocję Bollywood w Japonii, ale moim zdaniem byłoby to już pisanie na siłę.

A Tobie, który motyw najbardziej się podobał? 🙂