Moja recenzja aplikacji Drops

Aplikacja Drops ma różne opinie. Ja z tej aplikacji zaczęłam korzystać dopiero niedawno mimo, że wcześniej znałam tę aplikację. Rok temu miałam z tą aplikacją do czynienia po raz pierwszy i nie byłam zadowolona, ale w komentarzach pod moimi filmikami pojawiła się jednak prośba, bym zrobiła szczegółową recenzję aplikacji Drops. Moje zdanie na temat tej aplikacji się zmieniło, ale zostało jedno pytanie – czy aplikacja Drops na dłuższą metę przydaje się do nauki?

Cena aplikacji Drops

Za darmo mamy możliwość nauki 5 minut dziennie. To jest minimum, ale aplikacja często oferuje dodatkowe minuty albo też co każde 9-10 godzin możemy ponownie wykonać 5 minutową lekcję. Można więc liczyć, że dziennie możemy uczyć się przez 10 minut.

PRZECZYTAJ: Zacznij naukę koreańskiego z Keitah

Trochę mało? Też tak myślę. Pełna wersja aplikacji, w której możemy wykonać niezliczoną ilość 5-minutowych sesji to około 309,99zł na rok, a często są promocje i aplikacja jest tańsza o 50%. Policzyłam również ile wychodzi wtedy pieniędzy za jeden dzień nauki i jest to mniej niż złotówka. Jeśli jednak skorzystamy z promocji to wtedy dzień nauki kosztuje mniej niż 0,50zł.

Czy ta cena jest zachęcająca? Z jednej strony tak, ale z drugiej strony 10 minut dziennie to optymalny czas nauki dla wielu osób i nie ma potrzeby subskrypcji.

Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy ktoś za pomocą tej aplikacji chce uczyć się kilku języków obcych, ponieważ 5 minut podzielone jest na wszystkie języki dostępne w aplikacji (jest ich ponad 32).

Czy aplikacja Drops pomaga w nauce?

aplikacja drops

Moim zdaniem wszystko zależy od tego, w jaki sposób zapamiętujesz nowy materiał. Na początku, gdy testowałam aplikację (i nagrywałam filmik, który wstawiłam wyżej) byłam zachwycona. Przez drugi i trzeci dzień również. Problem pojawił się dopiero kilka dni później, gdy okazało się, że słówek, których miałam się nauczyć z Drops nie pamiętam!

Myślałam, że chodzi o brak konsekwencji i powtarzania (na zmianę ćwiczyłam japoński i hawajski). Kiedy jednak przez następne dni próbowałam uczyć się tylko hawajskiego, efekt się zmienił, ale nadal nie był zadawalający. Zapamiętywałam bowiem mniej niż słowo dziennie w języku hawajskim, ale bez polskiego odpowiednika. Jeślibym więc usłyszała to słowo to wiedziałabym tylko, że to słowo słyszałam w aplikacji Drops, ale nie wiedziałabym co ono znaczy...

PRZECZYTAJ: Książki do nauki japońskiego, które musisz mieć na swojej półce!

Przez okres 4 dni udało mi się w pełni zapamiętać tylko 4 słowa w języku hawajskim wraz z polskim odpowiednikiem. Byłam zawiedziona, bo wiem, że moja średnia na jeden dzień to około 20 słów w języku obcym.

Nauka japońskiego z Drops, a skuteczna nauka

Podczas nauki japońskiego, którego uczę się o wiele dłużej sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Słówka wchodziły mi do głowy dość szybko, ale było to za sprawą dość specyficznego audio oraz dużej ilości ćwiczeń.

Słówka japońskie wchodziły mi do głowy dość szybko i mimo mojego sceptycyzmu udało mi się zapamiętać dużo nowych słów, których i tak miałam za niedługo uczyć się z innych źródeł niż aplikacja Drops.

Czy aplikacja Drops jest zła?

Nie, nie jest. Jeśli tylko będziemy opierać się na nauce za pomocą przeciągania obrazków i liter, by stworzyć słówka to dość szybko możemy zauważyć, że nauka z aplikacją Drops nie idzie tak, jak byśmy tego chcieli.

Jeśli jednak zaczniemy Drops potraktujemy jako aplikację, z której bierzemy słówka do nauki za pomocą innych metod nauki np. fiszek to wtedy Drops będzie jedną z najczęściej wykorzystywanych przez nas aplikacji. Wszystko zależy więc od tego, jak najlepiej nam jest się uczyć.

PRZECZYTAJ: Aplikacja Speakly – czy to najlepsza aplikacja do nauki?

Myślę, że moje początkowe zniechęcenie aplikacją Drops przy nauce języka hawajskiego (który sam w sobie bardzo mi się spodobał) spowodowany był tym, że jest to dla mnie całkowicie nowy język. Czasami jest tak, że lepiej jest przy nauce nowego języka korzystać ze sprawdzonych sposobów nauki, a Drops było dla mnie czymś nowym i jeszcze nieznanym.

Nauka pisma za pomocą aplikacji Drops

Jeśli uczysz się języka japońskiego, chińskiego czy też koreańskiego to możesz za pomocą aplikacji uczyć się również pisma, które jest niezbędne do czytania i nauki słówek, w tym języku. Część dostępna jest w aplikacji Drops, ale istnieje również osobna aplikacja o nazwie Scripts, gdzie możesz się uczyć japońskiego pisma (kana i kanji) koreańskiego (hangeul) oraz chińskiego (hanzi).

PRZECZYTAJ: Co to jest hiragana i katakana?

Zalety aplikacji Drops

  • Krótki czas nauki
  • Możliwość nauki wielu języków
  • Możliwość nauki za pomocą języka polskiego
  • Dostępność na Androida i na IOS
  • Przejrzysty interfejs
  • Możliwość nauki pisma przy językach takich jak japoński, koreański czy chiński

Wady Aplikacji Drops

  • Krótki czas nauki 🙂
  • Aplikacja w większości dla wzrokowców
  • Nauka tylko słówek, nie zdań czy też gramatyki
  • Niejednoznaczne obrazki
  • Drobne różnice w obsłudze aplikacji w zależności od systemu Android oraz IOS

Aplikację możesz pobrać tutaj (Android) oraz tutaj (IOS). Moim zdaniem Drops nie jest taka zły i nie bez powodu zdobył miano najlepszej aplikacji roku 2018. Za pomocą tej aplikacji możemy się uczyć słówek, których nie poznalibyśmy za pomocą innych aplikacji czy też podręczników do nauki danego języka obcego na poziomie podstawowym.

ZOBACZ: Przydatne aplikacje do nauki języków obcych!

Mi aplikacja spodobała się i teraz nie wyobrażam sobie dnia bez sesji nauki w tej aplikacji. Drops przypomniało mi również, że lepiej jest uczyć się mniej, ale systematycznie 🙂 Drobne problemy przy nauce hawajskiego to nic w porównaniu z frajdą jaką mam podczas nauki japońskiego z Drops 🙂

Aplikację możesz pobrać tutaj (Android) oraz tutaj (IOS).

A Ty co sądzisz o tej aplikacji?

Może Ci się również spodobać: