Jak wygląda egzamin TOEFL Junior? Czy jest trudny?

Jak wygląda egzamin TOEFL Junior? Czy jest trudny?

Hej wszystkim, z tej strony Keitah! W poprzednim wpisie opisywałam moje sposoby na stres przez egzaminem oraz omawiałam to, czego naprawdę się bałam w całym tym wydarzeniu. Dzisiaj jestem już po konkursie, odpoczywam po AffiliateDays with Ceneo.pl w Warszawie i chcę Wam opisać jak wygląda egzamin TOEFL Junior, jakie są moje wrażenia i czy warto było do niego podejść 🙂

TOEFL Junior – co to jest za egzamin?

Podejrzewam, że nie wszyscy słyszeli o tym egzaminie z języka angielskiego. Jego celem jest sprawdzenie umiejętności aż do poziomu B2. Podczas egzaminu sprawdza się rozumienie ze słuchu, znajomość środków stylistycznych i gramatyki oraz czytanie ze zrozumieniem. Ja do egzaminu podeszłam w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu, ponieważ z okazji dnia świętego Patryka zorganizowano go tam dla maturzystów za darmo. Jego regularna cena to około 300 złotych.

Po co wybrałam się na egzamin TOEFL Junior?

Tak jak mówiłam w moim filmiku o postanowieniach noworocznych, chciałam podejść do egzaminu IELTS w okolicy maja/czerwca. Moje plany odrobinę muszą przenieść się w czasie, więc gdy dowiedziałam się o egzaminie, który potwierdzi moją znajomość języka angielskiego na poziomie B2 to byłam przeszczęśliwa.

Dodatkowo, ten egzamin promowano jako „przygotowanie do matury” i autentycznie takim się okazał! Poziom tekstów i zadań gramatycznych nie był skomplikowany i każdy maturzysta powinien sobie z nim poradzić bez problemu. Moim zdaniem było to również dobre sprawdzenie, jak radzimy sobie w chwili stresu i czy tricki oraz sposoby na rozwiązywanie zadań z rozumienia ze słuchu i zadań wielokrotnego wyboru autentycznie są tak dobre jak myśleliśmy.

Przebieg egzaminu

Nie wiem czy wszędzie tak wygląda ten egzamin, więc niektóre rzeczy mogą się różnić!

Gdy tylko dotarłam do WSB we Wrocławiu, oddałam torebkę wraz z telefonem i kurtką do szatni. Na salę można było wejść tylko z dowodem osobistym lub innym dokumentem potwierdzającym tożsamość. Osoby niepełnoletnie musiały mieć zgodę opiekunów prawnych na wzięcie udziału w egzaminie.

Egzamin planowo rozpocząć miał się o godzinie 9, ale prawie godzinę zajęło kodowanie arkusza odpowiedzi. Każda osoba dostała oficjalny ołówek, ponieważ tylko ołówkiem można było nanosić odpowiedzi na kartę.

Egzamin po zakończeniu kodowania trwał około 2-3h. Pomiędzy drugim a trzecim blokiem była pięciominutowa przerwa, by pójść do toalety oraz zjeść śniadanie przygotowane dla każdego uczestnika (dostaliśmy kanapkę, wodę niegazowaną oraz jabłko – mniam!).

Moje przemyślenia po egzaminie TOEFL Junior

Hmmm. Mam mieszane uczucia co do tego egzaminu. Z jednej strony był bardzo prosty, ale kilka pytań było podchwytliwych. Przy zadaniach z rozumienia ze słuchu zamyśliłam się (wskazówka dla wszystkich – nie radzę słuchać piosenek japońskich przed egzaminem z angielskiego 🙂 ) i niestety na część nie odpowiedziałam pewnie prawidłowo 🙁

Zadania gramatyczne można było moim zdaniem rozwiązać znając tak naprawdę tylko szyk zdania w języku angielskim. Na 42 podpunkty tylko raz szukałam w umyśle regułki gramatycznej i w dodatku dotyczyło to tylko a/an i the.

Czytanki w sekcji czytania ze zrozumieniem było dość bardzo zróżnicowane. Pojawił się tekst o Pałacu Zimowym, na co zareagowałam dość… dziwnie. Podobnie chyba jak na okładkę pierwszego polskiego Vogue’a…

Jak mi poszło?

Skoro stwierdziłam, że egzamin TOEFL Junior był prosty to można by pomyśleć, że jestem z siebie zadowolona i że poszło mi dobrze. Nie do końca się z tym zdaniem zgadzam 🙁

Tak jak wspomniałam wyżej, zagapiłam się podczas słuchania i niestety to może odbić się negatywnie na ocenie tego egzaminu. Jestem zawiedzona sobą. Nie jestem z siebie dumna. Może i oceniam siebie zbyt krytycznie, ale wiem, że mogło mi pójść lepiej. Gdybym tylko nie miała tej jednej piosenki przez cały czas w głowie… 🙁 Przez nią nie mogłam się skupić podczas słuchania.

Wszystko jednak okaże się, gdy tylko dostanę wyniki egzaminu. Mam nadzieję, że będzie to dość szybko i moje zmartwienia znikną.


Moi drodzy, to byłoby na tyle w dzisiejszym poście. Mam nadzieję, że ten krótki opis egzaminu choć trochę się przydał przy wyborze egzaminu z języka angielskiego 🙂

Do następnego postu!

Może Ci się również spodobać: